24 listopada 2020

Prolog

 


            Każda zmarszczka na jego twarzy, kiedy się uśmiechał lub nad czymś zastanawiał. Jego gniewnie zmarszczony nos, kiedy coś szło nie po jego myśli. Kolor jego oczu, gęstość jego rzęs. Kasztanowe tęczówki, świdrujące ją wzrokiem. Kształt jego ust, idealnie białe i proste zęby. Niesforna, tleniona czupryna, kosmyki blond włosów opadających mu na czoło i przysłaniających widok. Pamiętała to wszystko tak dokładnie, że obudzona w środku nocy i zapytana o jakikolwiek szczegół jego twarzy czy ciała odpowiedziałaby bez zawahania. Studiowała jego ciało i przyglądała mu się każdego pojedynczego dnia. Była nim zafascynowana, jak mała dziewczynka, którą ktoś po raz pierwszy zabrał do wesołego miasteczka. Patrząc na niego rodziła się w niej ciągła chęć sięgania po ołówek. Żałowała, że nie może zawsze mieć go przy sobie, żeby uwieczniać każdy moment jego życia. Był perfekcyjny. Perfekcyjny w każdym calu i żaden rysunek nie był w stanie tego oddać. Był jej inspiracją. Był...no właśnie, kim?

           - Doktorze, widać jakieś postępy?
- Stan pańskiej siostry jest stabilny, bez zmian. - mruknął lekarz, nie podnosząc wzroku z papierów, które trzymał w dłoni. Chłopak spojrzał na niego z rozczarowaniem. Skylar spoglądała na nich spod wpół przymkniętych powiek. Czuła się potwornie zagubiona, w skupieniu na czymkolwiek przeszkadzał jej przeszywający ból głowy. Niczego nie rozumiała. Z jej ust wydarł się cichutki jęk bólu i niezrozumienia. Twarze dwóch mężczyzn błyskawicznie zwróciły się w jej stronę. Znajomy błysk brązowych oczu wprawił ją w osłupienie. Przez jeden krótki, nieuchwytny moment wydawał się on być jedynym co zdołała zapamiętać. Nieznośny ból głowy zaczął narastać, światło nagle stało zbyt białe, zbyt jasne, zbyt widoczne.
- Obudziła się - szepnął blondwłosy młodzieniec z wyraźną ulgą. Lekarz przewrócił oczami, wyjmując z kieszeni kitla niebieski długopis.
- Jest pan bardzo spostrzegawczy, zastanawiał się pan nad medycyną? - skomentował sarkastycznie, jednak sam ledwo ukrył zadowolenie w głosie. Chłopiec zmarszczył brwi, ale chwilę później znowu skupił uwagę na poobijanej szatynce. Siniaki i zadrapania były już znacznie mniej widoczne, ale nadal nie wygoiły się w stu procentach.
- Wiesz jak się nazywasz? - zwrócił się do niej doktor, ona jednak ciągle wpatrywała się w chłopaka, który wydawał się być z jej snu.
- Ross? - wydukała - twoja siostra jest tutaj?
- Znasz moje imię? - spytał, nie mogąc ukryć szoku i nutki strachu, które szybko się ulotniły i ustąpiły miejsca niesamowitej grze aktorskiej - To znaczy, pamiętasz moje imię? 
Skylar próbowała poruszyć dłońmi. Chciała rozmasować nimi bolące ją skronie, jednak okazało się, że każdy, bez wyjątku, ruch jest bolesny. Jęknęła i poczuła się nagle niesamowicie zmęczona, czuła, jak ulatują z niej resztki sił, które były w niej jeszcze sekundę temu. 
- Moment, więc jak masz na imię? - zapytał zdezorientowany doktor Smith, patrząc to na nią, to na chłopaka.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzień dobry. Bardzo mi dziwnie pisać fanfiction po tylu latach, nie wiem nawet czy się przyjmie, aczkolwiek tęsknie za tym i zawsze można próbować. Pandemia nie wpływa na mnie najlepiej, więc wróciłam do starych nawyków. Może akurat Wy też wrócicie i poczytacie trochę o losach naszej Skylar i Rossa. Prolog jest króciutki, mało zdradza i być może brzmi Wam znajomo - jeżeli czytaliście początek mojego bloga w 2016. Nigdy nie rozwinęłam dalej, ale pomysł ciągle we mnie tkwił i oto jest ulepszona wersja starego opowiadania. 

5 komentarzy:

  1. Początek rzeczywiście niewiele zdradza, ale to fajnie. Będę czytać koniecznie!
    Sama jakiś czas temu zaczęłam pisać nowe Fan Fiction i mam zamiar zacząć opublikować je w przyszłym roku, jak będę miała już wszystkie rozdziały gotowe. Nauka w technikum, a zwłaszcza klasa maturalna, pochłania strasznie dużo czasu, a pisanie pozwala mi się odstresować, więc chętnie do tego wróciłam, zwłaszcza teraz kiedy więcej czasu spędza się w domu przez pandemię.
    Pozdrawiam i czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie. Fajnie wrócić do czytania fanfiction o nim po tak długim czasie

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaaa! Zapowiada się świetnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak dawno nie czytałam ff... Super że znowu piszesz... Zaczyna się serio ciekawie i tajemniczo... Czekam na rozdziały 💕

    OdpowiedzUsuń